Często pytacie, czym różnią się patelnie nieprzywierające z powłoką na bazie polimerów od patelni granitowo-tytanowych z kolekcji naczyń niemieckiej marki Zwilling. By uprościć kwestię, kilka słów na ich temat. Patelnie różnią się typem powłok, konstrukcją szkieletu, uchwytu oraz granicznymi temperaturami pieczenia. Każda seria sprawdzi się na wszystkich typach kuchenek wraz z indukcją.

Kwestia najbardziej istotna – to powłoki nieprzywierające. To nowa generacja, ciekawe odkrycia, wynalazki Zwillinga i grupy jego partnerów. Poświęcę im nieco uwagi, bo warto wiedzieć, z czym mamy do czynienia i czym tego typu powłoki różnią się od niegdysiejszych powłok nieprzywierających.

 

Ewolucja i rewolucja w świecie powłok nieprzywierających

By zrozumieć, jak zaawansowane są współczesne technologie, ile trudu i wysiłku wymaga ich stworzenie, testowanie, ulepszanie, warto rzucić okiem na rys historyczny całego zagadnienia. Poniżej ogromny skrót.

Powłoki nieprzywierające znane są od lat 40-tych XX wieku. Królował wtedy teflon i jego pochodne. W latach 80-tych ubiegłego stulecia pojawiła się informacja, że teflon może wywoływać nowotwory. Naukowcy obawiali się nade wszystko dwóch groźnych związków - kwasu perfluorooktanowego (PFOA) oraz politetrafluoroetylenu (PTFE). Nagle skończyła się era zadowolonych z siebie producentów patelni. Trzeba było szukać czegoś zdrowego.

W latach 90-tych wielu słynnych producentów, w tym marka Zwilling, która uczyła Europę gotować już od XVIII wieku, pokazało swoje już dość zaawansowane powłoki krzemowo-tytanowe. Problem, bo były strasznie słabe i nieodporne na ścieranie.

Dalsze kroki to już rewolucja powłok. Tu wkraczamy trochę w obszary science-fiction. Pojawiły się ulepszone, udoskonalane powłoki przeróżnego typu, oparte na bazie tytanu, polimerów, granitu, itp. Dlatego teraz ciężko się w tym wszystkim zorientować i coś dobrego wybrać.

Teraz znani producenci robią, co mogą, by ich powłoki nieprzywierające były, przede wszystkim, ekstremalnie zdrowe, bezpieczne, miały certyfikaty PFOA-Free i PTFE-Free. I, żeby były możliwie twarde, odporne na ścieranie. I by mogli z nich korzystać alergicy. Poprzeczka poszła w górę.

 

Polimerowa powłoka Duraslide Ultra patelni Zwilling

Teraz, kiedy już wiesz nieco więcej o tym, jak ewoluował świat nieprzywierających patelni, będzie Ci nieco łatwiej zrozumieć istotę wynalazków marki Zwilling.

Niektóre patelnie z linii Twin Choice, niemieckiej marki Zwilling, mają na sobie czarną powłokę nieprzywierającą. Jest to powłoka powstała na bazie polimerów. Co to dokładnie oznacza, producent jeden wie. Nie dzieli się swoim patentem, więc nie pytajcie mnie, proszę, w czym rzecz. Wiem na pewno, że to bezpieczna dla zdrowia powłoka nieprzywierająca, która ma oznaczenie PFOA-Free. Drugiego oznaczenia mieć nie musi, bo z PTFE (czyli teflonem) nigdy nie miała i, z racji swojego składu chemicznego, nic wspólnego mieć nie może.

Ta 3-krotnie nakładana powłoka pozwala smażyć w temperaturze do 230 stopni Celsjusza. Użyjesz tu naprawdę kilku kropli dobrego oleju. Smażenie – czysta frajda. Kiedy sięgam po te patelnie, bawię się jak dziecko w piaskownicy. Szybkie smażenie, mycie trwa sekundy.

Nazwałbym powłokę Duraslide Ultra prawdziwą powłoką nieprzywierającą. A taka powłoka jest, ze swojej natury, nieco delikatna. Dlatego musisz używać drewnianych, czy syntetycznych utensyliów. Przy okazji – ta powłoka będzie nosić na sobie ślady używania, co jednak nijak nie przeszkadza smażeniu. Wystarczy przetrzeć powłokę olejem i wygląda, jak nowa. Mikro-ryski znikają. Producent mówi, że one się częściowo zasklepiają. To taka pół-inteligentna technologia.

Póki jej nie przebijesz, nie uszkodzisz, czy nie wyszorujesz ostrymi zmywakami i nie przegrzejesz, będzie Ci służyć latami.

 

 

Granitowo-tytanowa powłoka Duraslide Granite patelni Zwilling

Tę powłokę, o wiele większym stopniu zaawansowania, znajdziesz w patelniach Madura Plus i Marquina Plus marki Zwilling. To poziom wiele wyższy, niż opisywana przed momentem powłoka Duraslide Ultra.

Te patelnie, co specyficzne, tworzy dla niemieckiego koncernu jego partner, należąca do grupy Zwillinga włoska marka Ballarini. Włosi specjalizują się w tworzeniu wzmacnianych powłok nieprzywierających. W efekcie wymyślili 4-krotnie nakładaną, wzmacnianą tytanem, implementowaną plazmowo w 20 000 stopni powłokę granitową - Duraslide Granite. Ona, jak deklaruje producent, jest aż 40 razy odporniejsza na ścieranie, niż klasyczne powłoki zawierające PTFE, czyli teflon. 40 razy!

Oczywiście, Duraslide Granite jest absolutnie bezpieczna dla zdrowia. Nie ma niklu, metali ciężkich, jest wolna od PFOA, więc mogą z niej korzystać alergicy.

Maksimum bezpiecznej temperatury smażenia to również 230 stopni. Powyżej – patelnia może przywierać. Smażysz na niej na kilku kroplach oliwy, czy dobrego oleju. Myje się ją błyskawicznie.

 

SIGMA Clad 3-Ply kontra kute aluminium

Kolejna, zasadnicza różnica między patelniami polimerowymi, a granitowo-tytanowymi sprowadza się do konstrukcji ich szkieletu. Patelnie starszego typu, Twin Choice, mają 3-wastwowy szkielet SIGMA Clad 3-Ply. Dwie zewnętrzne warstwy stali zamykają w sobie pas czystego aluminium, które równomiernie rozprowadza ciepło od dna, aż po brzegi.

Z kolei najnowsze linie patelni Madura Plus i Marquina Plus mają szkielet z kutego na zimno, bezpiecznego dla zdrowia aluminium. Ten ekstremalnie twardy materiał genialnie szybko i równomiernie przewodzi ciepło. I jest niemal niezniszczalny. Jeśli chodzi o przewodnictwo ciepła i odporność mechaniczną, nowsze patelnie wygrywają z Twin Choice’m o całą długość.

 

Patelnie Zwilling na kuchnię i do piekarnika

W kategorii patelni do piekarnika wygrywa z kolei Twin Choice. Jego stalowy uchwyt pozwala używać patelni w piekarniku do 200 stopni. Czyli możesz piec, zapiekać, podpiekać, czy brązowić przeróżne przysmaki.

Z kolei patelnie z powłoką Duraslide Granite służą, nade wszystko, do smażenia. Producent wyposażył je w uchwyt z bardzo przyjemnego w dotyku, specjalnie opracowanego tworzywa sztucznego, Stay-Cool, które nie nagrzewa się na kuchence. Jego konstrukcja odprowadza ciepło. Ale, jak zwykle - coś za coś. Ten uchwyt nie może być przegrzewany, więc nie przekraczaj w piekarniku temperatury 160 stopni. W takich temperaturach możesz wygodnie i szybko zapiekać i podpiekać, ale samo pieczenie trwałoby dość długo.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych

Zdjęcia: Zwilling