Pewnie narażę się wielu miłośnikom noży Global, ale zdecydowanie nie godzę się z powszechną opinią, że każda z linii tego znanego producenta dedykowana jest profesjonalistom. Choć te noże są tak właśnie reklamowane i pozycjonowane, jak wynika z doświadczeń ostatnich dekad, wiele innych marek dawno je wyprzedziło pod pewnymi względami. Znajdzie się mnóstwo lepszych noży dla kucharzy.

Z drugiej strony noże Global to swoista legenda. Synonim „pierwszych japońskich noży” oferowanych pełnej przemian Europie lat 90-tych ubiegłego wieku i po-PRL-owskiej Polsce, której świadomość była odległa od japońskich noży o całe lata świetlne.

Jeśli zapytasz mnie o noże Global, będę miał spory kłopot, żeby jednoznacznie określić mój stosunek do nich. By dojść do ładu z mieszanymi uczuciami, wybrałem dla naszego sklepu PrestiżowaKuchnia jedną, jedyną linię, która w mojej opinii zasługuje na miano skończonej i pełnej. To seria SAI, którą z czystym sumieniem mogę polecić i profesjonalistom (z małym zastrzeżeniem, o czym poniżej) oraz pasjonatom noży pięknych, satysfakcjonująco ostrych, a jednocześnie nieprzesadnie drogich.

 

Za co cenię markę Global?

Jestem w stanie docenić wysiłki jej twórcy, Komina Yamady, który zaproponował światu japońskie noże w czasach, kiedy o prawdziwych nożach z Japonii nikomu się nawet nie śniło. To, jaką drogę przeszedł Global, by pokazać światu, na czym polega istota ostrego noża, to prawdziwa droga samuraja. Wytrzymać to wszystko – to prawdziwy heroizm. A co trzeba wytrzymać, kiedy tworzy się coś nowego? Opór, opór, jeszcze raz opór. I to codzienny, tak uciążliwy, że boli każda kosteczka i komórka w ciele. Niechęć, niedowiarstwo, atak, krytyka, pukanie się w czoło, wątpliwości - to wszystko pomnóż razy kosmiczną liczbę, a i tak nie dostaniesz prawdziwego, życiowego doświadczenia, które musi przejść każdy prekursor. Dlatego ogromnie cenię markę Global za to, że się nie poddała i przetarła szlaki innym japońskim nożom, które świat kocha i ceni. I że udało się Globalowi trwać, nim jeszcze świat zobaczył na oczy Internet.

 

Popisowy design

Tu nie ma z czym dyskutować – design noży Global porywa. Nawet ci, którzy nie cenią stali Cromova, muszą przyznać, że te noże są perfekcyjnie zaprojektowane.

Linia SAI jest niewątpliwie ukoronowaniem designerskich zabiegów marki Global i ich twórcy, Komina Yamady. Dekady spędzone nad projektami dały efekt. Smukła, niebezpieczna, pełna iście samurajskiej tajemnicy - taka jest seria Global SAI.

Klasycznym elementem noży Global są specyficzne dziurki w rękojeści - tu jest ich 7 i symbolizują kodeks honorowy samuraja. Czyli w samym nożu mieści się potężna, wiekowa filozofia ukuta, dosłownie, na potrzeby współczesnego, stechnicyzowanego świata.

 

Dlaczego z uporem unikałem przez lata noży Global?

Odsłon noży Global było i jest nadal sporo. Kiedy miałem po raz pierwszy do czynienia z nożami Global z serii G, szczerze powiem, znienawidziłem ją od pierwszego krojenia i ostrzenia. Noże były lekkie jak piórko, delikatne, więc nie potrafiłem ich wyczuć. Machałem nimi bezradnie, choć kroić potrafię. A kiedy po tygodniu ostrej pracy przyszło je naostrzyć, miarka się przebrała. Jeśli kucharz musi raz na kilka dni sięgać po ostrzałkę, by doprowadzić swoje narzędzie pracy do jako takiego stanu, jedno, co można mu poradzić, to żeby kupił inny nóż. Nóż, który będzie kroił tygodniami.

To rozczarowujące doświadczenie towarzyszyło mi latami, przy każdym powrocie do kolejnych odsłon noży Global. Dlatego z uporem nie polecam kucharzom linii G, GSF, GS i GF oraz serii Ni. Chyba, że kucharz dopiero się uczy i nie czuje, że ciągłe doostrzanie noża to prawdziwa zawada w jego pracy.

Te mankamenty wynikają z właściwości stali Cromova, która ma w sobie bardzo dużo dodatków chromu. Stąd noże tępiły się szybko i sporadycznie można je było dobrze naostrzyć na kamieniach o gradacjach powyżej 8000 gritów.

 

SAI Global to pierwszy krok w świat bardzo dobrych noży

Lata doświadczeń marki Global przyniosły, wreszcie, serię SAI, której trudno odmówić profesjonalnego zacięcia. Jeszcze raz powtórzę, z tych noży zawodowy kucharz będzie zadowolony. Ale tylko pod tym warunkiem, że nie miał w rękach stali ultra wysokowęglowych, np. Aogami, Aogami Blue, Yasuki Shirogami I i II, stali proszkowych, czy stali Blue Steel Aoko. Jeśli wyrzucił noże europejskie, a sięgnął po Globala, na pewno będzie zadowolony.

Musisz jednak pamiętać, że o ile ostrość noży SAI Global stoi na wysokim poziomie, to i tak stal Cromova 18 Sanso ma twardość „raptem” 58-59 stopni HRC w skali Rockwella (w kategorii prawdziwych japońskich noży to bardzo niewiele), więc nie będzie trzymała ostrości tak długo, jak noże mające powyżej 60 stopni HRC. W profesjonalnej kuchni linia Global SAI będzie musiała być ostrzona, max, raz na 2-3 tygodnie, co jest i tak dobrym wynikiem jak na stal z taką domieszką chromu.

Hurra! Noże Global SAI wreszcie ważą tyle, że mężczyzna o dużych dłoniach czuje je w garści. W końcu można czuć, że się kroi, a nie macha piórkiem.

 

Sumując

Szukasz popisowego prezentu, który zdyskwalifikuje wszystkie inne prezenty w rozsądnej cenie? Na pewno Global SAI się sprawdzi, bierz w ciemno. Szukasz dobrych, niezawodnych, logicznie wycenionych i bardzo pięknych noży do domu? Na pewno Global SAI jest godzien polecenia. Jesteś profesjonalistą, a nie chcesz, czy nie możesz inwestować powyżej 1000 zł w nóż? Global SAI na pewno Cię nie rozczaruje, jeśli założysz, że ma swoje ograniczenia, o których pisałem powyżej.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych

Zdjęcia: Rosendahl Group / Global