Od wielu lat nasz specjalista, Krystian, uczy zespół sklepu PrestiżowaKuchnia, by bardzo wnikliwie i mądrze dzielić noże, czyli nie mieszać tego, co japońskie z tym, co europejskie. Bo te dwie kategorie ostrzy mają ze sobą wspólną tylko nazwę. Jedne i drugie są nożami. Poza tym różni je niemal wszystko. Ale zdarzają się takie sytuacje, że trzeba, chcąc nie chcąc, odejść od ustalonych przez samych siebie reguł i spojrzeć na problem noży tzw. świeżym okiem.

Stanęliśmy razu pewnego wobec dylematu, jak zaklasyfikować noże duńskiej marki Eva Solo z linii Nordic Kitchen. A musieliśmy je jakoś zaklasyfikować, bo spodobały nam się ogromnie od pierwszego wejrzenia i chcieliśmy je dodać do naszych sklepów.

W czym tkwił problem? Duńska marka Eva Solo zleciła projekt swoich przepięknych, bardzo oryginalnych noży duńskiej grupie designerów - Tools Design. Do tego momentu wszystko było w porządku (noże sprawiały wrażenie na wskroś duńskich). Ale rzecz skomplikowała się w chwili, gdy przeczytaliśmy, że noże są kute w Japonii, przez mających za sobą aż 2000 lat tradycji mistrzów kowalstwa. I, do wszystkiego, powstają z japońskiej, wysokowęglowej stali AUS-10. I co z tym począć?

Czyli co? Mamy noże europejskie, które europejskimi nie są? Czy też japońskie, z Europejskich „rodziców”, twórczych designerów i marki Eva Solo? Zdecydowaliśmy jednak, że stal i wykonanie muszą przeważyć nad designem i właścicielem. Stąd noże Eva Solo znajdziesz u nas w kategorii Japońskie noże.

 

Bywamy podejrzliwi, ale, na szczęście, czasem się mylimy

Z naszych bardzo długich doświadczeń z nożami wszelkiej maści wynika, że im bardziej designerskie i wyjątkowe są ich kształty, tym mniej zjawiskowa jest ostrość. Dlatego, choć noże Eva Solo z kolekcji Nordic Kitchen spodobały nam się od razu, jeszcze na zdjęciach, byliśmy co do nich nieco podejrzliwi. W końcu Duńczycy znani są z wyśmienitego designu, który nie poddaje się modom i czasowi.

Ale, z całym szacunkiem dla godnego podziwu dorobku marki Eva Solo nasz nożowy maniak, Krystian, specjalista od noży wszelkiego gatunku i rodzaju, zadawał sobie i nam pytanie, czy aby na pewno temu producentowi noże wyszły tak doskonale, jak wyglądają. Nie było sensu teoretyzować, trzeba było je przetestować. I okazało się, że dawne przekonania legły w gruzach.

 

Pierwsze wrażenia po kontakcie z nożami Eva Solo z kolekcji Nordic Kitchen

Pierwszy kontakt na żywo z nożami Eva Solo utwierdził nas w przekonaniu, że decyzja o wystawieniu ich w naszych sklepach była ze wszech miar trafna. Noże są niezwykle piękne. Zaskakują ciekawą formą - mocna, wyśmienicie wygodna rękojeść przechodzi w specyficznie formowaną, agresywną w stylistyce skuwkę, na której idealnie układają się palce krojącego. Noże są ciężkie, perfekcyjnie wyważone. Damasceński dziwer 67-warstowych noży robi wrażenie. A na ostrzu widać logo duńskiej marki Eva Solo i japońskie inskrypcje. Plus eleganckie pudełka, czyli prezent doskonały. Pierwsze wrażenie – doskonałe.

Kolekcja duńsko-japońskich, czy japońsko-duńskich noży Nordic Kitchen nie jest, na razie, szeroka, ale mamy tu wszystko, czego trzeba, by stworzyć perfekcyjny zestaw dla wymagającego krojącego. Krótki nóż do obierania warzyw i owoców (9 cm), nóż uniwersalny (13 cm), potężny nóż Santoku ze żłobieniami Granton (18 cm), perfekcyjny nóż kucharza Gyutoh (20 cm, czyli długość najbardziej optymalna dla wielu krojących) i ząbkowany nóż do pieczywa (24 cm).

Całość można powiesić na designerskiej, minimalistycznej, stworzonej specjalnie dla tych noży listwie magnetycznej marki Eva Solo. Kolejny atut – dobrze zaplanowana i wyposażona linia.

 

Nie takie one grzeczne, jakby się wydawały

I nadszedł czas na to, co najważniejsze, czyli testy. Krojenie nożami Nordic Kitchen, Eva Solo, to czysta magia. 67-wastwowa klinga o twardości 60 stopni HRC w skali Rockwella nie należy wprawdzie do najtwardszych wśród noży, które znajdziesz w naszych sklepach, ale potrafi mile zaskoczyć.

Tymi nożami kroi się płynnie, masa noża doskonale pomaga w krojeniu bez użycia siły. Możesz kroić cieniuteńkie plasterki z założeniem, że ich brzegi będą idealnie gładkie. Istotą rzeczy jest to, że japońskie noże Eva Solo nie miażdżą mikro-komórek i włókien produktów, więc wszystko, co wartościowe, trafia do garnka, czy na patelnię, a nie zostaje na desce.

Kolejny ogromny plus – te noże o twardości 60 stopni HRC w skali Rockwella naostrzysz na każdym typie ostrzałek ceramicznych lub syntetycznych. I to naostrzysz szybko i sprawnie, nawet, jeśli jesteś początkującym pasjonatem noży i ostrego krojenia.

 

Do czego by się tu przyczepić…

Choćby chcieć, nie bardzo jest powód, by znaleźć w przepięknej, designerskiej kolekcji noży Eva Solo jakiś mankament. Niektórzy pewnie zaatakują je za cenę, ale z tym trudno dyskutować, jeśli wchodzą w grę świetnej jakości materiały, japońska wiedza i doświadczenia kowali.

Twierdzimy, że z luksusem się nie dyskutuje. Albo akceptuje się doskonałość sprzętu i jego cenę, albo nie. Kompromisów nie ma.

 


Dział PR Grupy Nas Troje

Zdjęcia: Grupa Nas Troje