Istnieją pewne statystyki, które pokazują, że mistrzostwo w danej dziedzinie można osiągnąć po, mniej więcej, 7 latach intensywnej pracy i doskonalenia się. Jednak te, w gruncie rzeczy, wspierające statystyki, nijak mają się do realiów japońskiego, tradycyjnego kowalstwa. 7 lat praktyki?! Tyle przyszły czeladnik spędza, zamiatając kuźnię! A z młotem kowalskim i paleniskiem ma do czynienia tyle, że czyści je pod okiem mistrza.

 

W Japonii trzeba poważnie zasłużyć na mistrzostwo

Bardzo ciekawie pojmuje się w Japonii kategorię „młodego pokolenia” mistrzów kowalstwa. Jednym z bardziej obiecujących, znanych i już niezwykle cenionych przedstawicieli owego „młodego pokolenia” jest 54-letni Yoshimi Kato (urodzony w 1964 roku; czyli w 2019 roku ma 54 lata). Młode pokolenia, nie ma co…

Ale, nie ironizując, skoro Yoshimi Kato pracuje z mistrzami o 3-4 dekady od siebie starszymi, którzy cenią go za osiągnięcia, z pełną powagą można określać go jako „młodzika” w tej branży.

Widzicie, jak długo i mozolnie w Japonii dochodzi się do mistrzostwa i idącego z nim w parze uznania? Niektórym zajmuje to kilka dekad, innym nawet całe życie.

 

Stara, dobra szkoła teścia

Teściem mistrza Yoshimi Kato jest kultowy japoński kowal, Hiroshi Kato, który współtworzył niezwykle znaną markę Masakage. Teść odszedł już na emeryturę, ale zadbał o to, by rodzina Kato nadal odgrywała znaczącą rolę w świecie tradycyjnych, japońskich noży.

Taki mistrz wypuszczał ze swojej kuźni równie doskonałych, jak on sam, albo i doskonalszych rzemieślników. Wymagała tego od niego nie tylko zawodowa duma i wrodzone poczucie perfekcji, ale i niesłychanie skomplikowany, jeden z najtrudniejszych na świecie proces akredytowania nowego mistrza japońskiego kowalstwa, który za swoje dokonania i talenty wypracowuje latami renomowany certyfikat japońskiego rządu.

 

Tu liczy się tylko praca

Jeszcze nie masz noża Yoshimi Kato, jeszcze na niego czekasz, ale już czujesz, że dostaniesz dzieło rąk człowieka naprawdę nadzwyczajnego. Spójrz na jego zdjęcie. Warsztat jest nieludzko skromny i ascetyczny. Młot, palenisko, proste narzędzia. Ale to zupełnie wystarczy, by powstały nieziemsko ostre, przepiękne, klasyczne japońskie, niepolerowane noże.

Mistrz Yoshimi Kato jest tak skupiony na pracy, że zdaje się tracić kontakt z rzeczywistością. Dla niego liczy się tylko to, by każdy nóż opuszczający jego kuźnię, był wykonany idealnie. Co niezwykłe, ten perfekcjonista cały czas mówi, że musi się jeszcze wiele nauczyć. Każdego dnia kształci swoje niezwykłe umiejętności.

Taka pokora przejmuje dreszczem i budzi nieziemski szacunek.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu technik, technologii kulinarnych, pasjonat japońskich noży

Zdjęcie: https://knifewear.com/