Ceramikę i powłoki ceramiczne wymyślono dla przeróżnych dziedzin przemysłu. Mnóstwo jej też w kuchni - w garnkach, czy patelniach. Ale, czy takie powłoki na pewno się sprawdziły, czy pozwalają smażyć zdrowo, z małą ilością tłuszczu, to już inny problem, który wielu (sprzedających i producentów) chętnie przemilcza. A Ty, Kliencie, męcz się potem z patelnią, która doprowadzi Cię do szału już przy pierwszym obiedzie. W takim razie - unikać patelni ceramicznych, czy je kupować? Poznaj ich zalety i wady.

 

Zalety patelni ceramicznej

Koncepcja patelni ceramicznej jest bardzo stara, jak na świat patelni, który się wiecznie zmienia i ewoluuje. Kiedyś, w latach 90-tych XX wieku, tego typu patelnie cieszyły się wielką popularnością, bo były trwałe. Wypychały z rynku słabej jakości patelnie z powłokami teflonowymi.

Do dziś wielu producentów kusi swoich Klientów patelniami ceramicznymi, twierdząc, że są bardzo trwałe i odporne na ścieranie. To na pewno racja. Dodatkowo - większość patelni ceramicznych, produkowanych w Europie, czy USA, pozbawiona jest szkodliwych substancji i nie ma w nich pochodnych teflonu. Słabej jakości patelni, produkowanych w milionach sztuk, kosztujących kilkanaście złotych, nie biorę pod uwagę.

Dzięki temu, że ceramika dużo zniesie, taka patelnia potrafi wytrwać całymi latami. Temperatury smażenia sięgają, z reguły, do 250, czy nawet 300 stopni. Czyli - powłoka jest odporna na przegrzanie. To kusi wielu, którzy raz po raz wyrzucali stare, przegrzane patelnie.

 

Wady patelni ceramicznych

Ale - coś za coś. Ogromna trwałość powłoki ceramicznej wcale nie idzie w parze z właściwościami nieprzywierającymi. Bo ceramika jako taka nie jest nieprzywierająca. I nie miej pretensji do patelni ceramicznej, jeśli cały obiad się do niej przyklei. Tak działa ceramika. Nagrzewa się sprawnie, do wysokich, czy bardzo wysokich temperatur, ale do smażenia wymaga bardzo dużej ilości tłuszczu.

Dlatego tak wielu jest na świecie ludzi rozczarowanych patelnią ceramiczną, która na kuchence stroi fochy. Po jej wizycie w piekarniku możesz wyjąć piękną pachnącą pieczeń, czy zapiekankę i walczyć dobre pół godziny z patelnią o przyszły obiad. Bo wszystko, co mogło, przywarło do jej ścianek i dna.

Niestety, nie możesz mieć pretensji do patelni ceramicznej. Ona ma taką właśnie naturę. Jest ekstremalnie odporna na zarysowanie, czy uszkodzenie. Nie ma jednak właściwości nieprzywierających. Ale, z reguły, producent nie obiecuje, że smaży się na niej prosto i łatwo oraz z minimalną ilością tłuszczu. A jeśli tak mówi, wyraźnie jego dział PR nigdy nie smażył na patelni ceramicznej.

 

Patelnia ceramiczna to przeżytek

Pytacie, po co, w takim razie, pojawiają się patelnie ceramiczne? To najpewniej reminiscencja ich popularności sprzed 20-30 lat. Kiedyś mało komu sprawiało różnicę, że musi wlać na patelnię pół szklanki tłuszczu. Tak się smażyło i nikt histerii nie dostawał. Kiedyś patelnia ceramiczna sprawdzała się doskonale. Kotlet dostojnie pływał sobie w tłuszczu, a rodzinie smakował przednio.

Kulinaria zmieniły się. Teraz wszyscy chcą smażyć na minimalnej ilości tłuszczu i do tego na patelni o trwałej powłoce. I tu rzecz padła na podatny grunt. Producenci patelni ceramicznych z radością zatarli ręce. „Chcecie trwałej patelni? Proszę Was bardzo, macie”. A kwestię tłuszczu subtelnie przemilczeli.

 

Co zrobić, kiedy już masz w domu patelnię ceramiczną?

Problem, bo współczesne, markowe patelnie ceramiczne, np. patelnie Silit, marki, która już na rynku nie istnieje, a którą usiłuje zastąpić WMF ze swoimi, właśnie ceramicznymi, patelniami, są drogie. Więc kupujesz drogą patelnię, licząc, że spełni Twoje oczekiwania, a tu nagle porażka. Smażysz, a wszystko przywiera szczelnie do dna patelni. Chyba, że utopisz jedzenie w tłuszczu, jak robili to nasi dziadkowie i babcie. Pieczesz, a potem walczysz z patelnią  o jedzenie. Nie przesadzam. Znam kwestię z doświadczenia.

Jeden z naszych rozmówców, który dał się nabrać na dobry PR producenta patelni ceramicznych, zrobił sobie z nich… pomysłowe doniczki. I szybko kupił co innego do smażenia.

Problem w tym, że na patelni z powłoką ceramiczną, która nie ma właściwości nieprzywierających, usmażysz tylko niektóre mięsa i warzywa – smażone, rzecz jasna, w głębokim tłuszczu.

Patelnia ceramiczna idealnie za to sprawdzi się przy prażeniu – np. pestek dyni, słonecznika, przypraw, czy ziaren kawy. Nie zostaną na niej rysy.

 

 

Patelnie ceramiczne z właściwościami nieprzywierającymi

Rozsądniejsi producenci, obserwując zmagania konkurencji i słuchając zniechęconych Klientów, poszli po rozum do głowy i na przełomie XX i XXI wieku stworzyli swoiste hybrydy, czyli patelnie ceramiczne, które mają właściwości nieprzywierające. Ale i tu trzeba zachować rozsądek, bo takiego typu patelnie też mają swoje ograniczenia.

I tak, np., powołam się na patelnie marek Zwilling i Demeyere, które mam w swoim sklepie i których od lat używam. Obie marki wyposażają niektóre serie patelni w powłokę Ceraforce Ultra, która jest powłoką ceramiczną z właściwościami nieprzywierającymi.

Czyli - mam trwałą patelnię (właściwości ceramiki), która ma też właściwości nieprzywierające. ALE…

Taka powłoka, hybryda, ma swoje ograniczenia. Mogę na niej smażyć bez ryzyka przywierania, z niewielką ilością tłuszczu, tylko do 200 stopni Celsjusza. Powyżej – zaczyna się podobny problem, jak z klasyczną patelnią ceramiczną. Wtedy muszę wlać, sporo tłuszczu. Inaczej obiad się przyklei.

Nota bene - wielki, bo jeden z najsłynniejszych koncernów tworzących naczynia, niemiecki Zwilling, dopiero po kilkunastu latach istnienia powłoki Ceraforce Ultra oficjalnie napisał na swojej stronie i w materiałach reklamowych oraz szkoleniowych, że tego typu patelnia ceramiczna sprawdzi się idealnie do smażenia: w pierwszej kolejności warzyw, potem mięs i ryb, a nie bardzo naleśników, omletów, jajecznicy, czy innych delikatnych potraw (chyba, że bardzo uważasz na temperaturę i w porę zdejmiesz patelnię z palnika).

Zabawne, bo Klienci wiedzieli o tym wiele wcześniej, testując patelnie w swoich kuchniach. I, tracąc czas, energię, by nauczyć się, jak opanować patelnię ceramiczną. Nawet tę z właściwościami nieprzywierającymi. Niektórzy dali radę i są z patelni ceramiczno-nieprzywierających bardzo zadowoleni, inni porzucili ją w półce i zastąpili czymś prostszym w obsłudze.

 

Sumując - uważaj na patelnie ceramiczne

Jeśli czujesz, że musisz, bo nakazuje Ci to wewnętrzne przekonanie, czy rodzinna tradycja lub opinie w Internecie, mieć patelnię ceramiczną, wybierz taką, która ma właściwości nieprzywierające. Ale nie oszukuj się – tu i tak czeka Cię dość długa droga, by się z patelnią dogadać, jeśli lubisz jajecznicę, jajka sadzone, naleśniki, czy inne delikatne potrawy.

Są, na szczęście, inne, równie trwałe, jak ceramiczne, a naprawdę doskonale nieprzywierające patelnie. O nich tutaj.

Twierdzę, że patelnie ceramiczne z powłoką nieprzywierającą są w porządku pod wieloma względami. Ale nie są i nie będą patelniami do wszystkiego.

 

I na koniec uszczypliwość. Sensowność upierania się przy patelni ceramicznej bez właściwości nieprzywierających jest tak rozsądna, jak twierdzenie, że będziesz robił pranie w rzece lub w balii z tarką, kiedy w Twojej łazience stoi zaawansowana pralka.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych

Zdjęcia: Demeyere, Zwilling