Kiedy trafisz do słynnej, japońskiej Osaki, w jednej z jej dzielnic znajdziesz miejsce, które, jako wielki miłośnik japońskich noży, musisz koniecznie odwiedzić. Myślimy o galerii noży marki Sakai Takayuki. To miejsce kompletnie magiczne. Tchnie wielką miłością do ostrzy, których wystawiona jest tam olbrzymia kolekcja. Ręcznie kute noże Sakai Takayuki aż rwą oczy, bo czegoś takiego nie da się zobaczyć w wielu miejscach świata.
Noże z kuźni Sakai Takayuki uchodzą za jedne z bardziej luksusowych w Japonii. Ich ceny nie są niskie, ale godzą się na nie pasjonaci ręcznego rzemiosła. Bo noże Sakai Takayuki do dziś kute, szlifowanie, polerowane i ostrzone są w bardzo dużym stopniu (względnie w całości; wszystko zależy od serii) ręcznie. Na niektórych kolekcjach noży grawer wybijany jest przez specjalizującego się w tym artystę.
Daj się zaczarować japońskim nożom kuchennym Sakai Takayuki!
Nóż uniwersalny (Petty) wypełnia kluczową lukę między małym obierakiem trzymanym w powietrzu a dużym nożem szefa kuchni pracującym na desce. Jego długość (najczęściej 12-15 cm) pozwala na swobodne krojenie mniejszych produktów na desce – pomidorów, rzodkiewki, cytrusów, sera, czy wędlin – gdzie duży Gyutoh byłby nieporęczny. Jest to też nóż pierwszego wyboru do precyzyjnego trybowania mniejszych sztuk mięsa lub sprawiania małych porcji drobiu, gdzie węższa klinga zapewnia lepszą zwrotność. W profesjonalnej kuchni jest to często używany nóż podczas tzw. serwisu (garnirowania i wykańczania dań).
To najważniejsza kwestia do zrozumienia przed zakupem, gdyż nazwa „nóż uniwersalny” bywa myląca. W rzeczywistości taki nóż nie zastąpi dużego noża szefa kuchni przy ciężkich zadaniach. Jego lekkość i cienka klinga są ogromną zaletą przy precyzji, ale stają się wadą przy dużych, twardych produktach. Nie pokroisz nim komfortowo dużej dyni, arbuza czy główki kapusty, ponieważ klinga jest zbyt krótka i lekka, by nadać odpowiednią siłę cięcia. Nie pokroisz też szybko dużej porcji mięsa i nie wyfiletujesz sporej ryby. Jego „uniwersalność” dotyczy małych i średnich zadań: od pokrojenia limonki do drinka, przez przygotowanie kanapki, aż po posiekanie natki pietruszki lub małej ilości szalotek. Jest to mistrz „sprytnej roboty”, a nie ciężkiej pracy.
W przeciwieństwie do noży Santoku czy Gyutoh, noże uniwersalne (jak np. smukłe modele marek Suncraft, Kasumi, czy Miyabi) mają bardzo małą wysokość od krawędzi tnącej do grzbietu. Oznacza to, że przy próbie klasycznego, szybkiego szatkowania, knykcie dłoni trzymającej rękojeść mogą uderzać o deskę, co uniemożliwia pełny ruch. Przy sporych dłoniach krojącego wymusza to zmianę techniki krojenia: nożem uniwersalnym pracujemy wtedy zazwyczaj techniką ciągnięcia (draw cut) lub operujemy samym czubkiem, trzymając rękojeść poza krawędzią deski. Nie jest to więc narzędzie do rytmicznego szatkowania góry ziół, lecz do precyzyjnych cięć punktowych. Z reguły mężczyźni uważają taki nóż za mało wygodny i mało „uniwersalny”. Nasz ekspert – Krystian – sam ma z małymi nożami uniwersalnymi „na bakier”. Uważa je za zbyt niskie, a tym samym nieco kłopotliwe. Przez całe lata zauważyliśmy, że pełny potencjał noży Petty nade wykorzystują panie i zaczynające swoją przygodę z kuchnią nastolatkowie.
Dzięki swojej ostrej cienkiej klindze i agresywnemu czubkowi, noże Petty (szczególnie te z twardej stali SG2, jak Kanetsune Namishibuki) są genialne do precyzyjnego oczyszczania mięsa (tzw. trimming). Nie służą one do siłowego oddzielania mięsa od kości czy stawów, ale są niezastąpione przy usuwaniu srebrzystych błon (silverskin), nadmiaru tłuszczu czy żyłek z polędwicy lub piersi kurczaka. Ich geometria pozwala na chirurgiczne cięcie bez utraty cennego mięsa, co czyni je „cichym bohaterem” przygotowywania idealnych steków czy filetów przed smażeniem.
To zależy ściśle od wielkości dłoni krojącego. Nóż o długości 12-15 cm w dłoni mężczyzny może okazać się tak praktycznym ostrzem, jak klasyczny obierak. Z kolei w kobiecej dłoni takie obieranie „w powietrzu” będzie najczęściej nieco niewygodne. Krótsze noże uniwersalne o długości 12-13 cm (np. z lekkiej serii Tojiro Shippu) świetnie sprawdzają się jako „duże obieraki”, którymi wygodnie obierzesz jabłko czy ziemniaka, trzymając produkt w dłoni. Jednak dłuższe modele (15-16 cm), zwłaszcza te wyposażone w ciężkie rękojeści (jak Takeshi Saji z kością), są do tego zadania zbyt nieporęczne, długie i mogą męczyć nadgarstek. W ich przypadku praca powinna odbywać się głównie na desce.
To potoczne określenie idealnie oddaje jego naturę i miejsce w codziennym rytmie dnia. W porannym pośpiechu rzadko wyciągamy dużą deskę i ciężki nóż szefa kuchni, by zrobić szybkie śniadanie. Nóż uniwersalny (np. Suncraft Senzo Classic) jest poręczny, zajmuje mało miejsca i świetnie współpracuje z małymi deskami. Idealnie nadaje się do przekrojenia bułki (jeśli jest ostry - daje radę nawet z pozbawioną ząbków klingą), posmarowania pieczywa, ukrojenia plastra sera, pomidora i ogórka. To nóż, który „obsługuje” 90% szybkich, małych zadań kulinarnych, gdzie wygoda i szybkość są ważniejsze niż profesjonalna wydajność dużego ostrza.
To element, który definitywnie odróżnia ten nóż od np. Santoku. Japońskie noże Petty (szczególnie w seriach technicznych jak Beyond, Revolution czy Miyabi 5000 FCD) mają sztych wyprowadzony niemal jak igła. Ta geometria nie jest przypadkowa – służy do zadań wymagających punktowej precyzji, gdzie szerokie ostrze by przeszkadzało. Taki czubek jest niezastąpiony przy nacinaniu skórki pomidora przed sparzeniem, precyzyjnym nacinaniu tłuszczu na piersi kaczki (w kratkę) czy usuwaniu szypułek z truskawek. To właśnie ten „chirurgicznie” precyzyjny czubek sprawia, że nóż uniwersalny Petty jest cenionym narzędziem szefów kuchni do dekorowania i wykańczania potraw na talerzu.