Japońskie noże marki Kanetsune to kolejne odkrycie naszego specjalisty, które spędza sen z oczu miłośników doskonałego krojenia. Trudno przestać do nich tęsknić. Trzeba je mieć. Ci, którzy poddali się magii japońskich ostrzy rozumieją doskonale, o czym mowa. Z kolei tym, którzy jeszcze tej przygody nie zaczęli, pozostaje jedynie pozazdrościć. Doskonałe doświadczenie obcowania z mistrzowskimi, rewelacyjnie ostrymi nożami, jeszcze przed nimi. Przyjemność przygotowywania pyszności dla bliskich i samego siebie, gdy trzyma się w dłoni perfekcyjnej jakości japoński nóż Kanetsune, to przeżycie samo w sobie.
Na dole strony znajdziesz nasze filmy - koniecznie obejrzyj!
To kluczowy wyróżnik determinujący twardość i sposób pielęgnacji. Seria Namishibuki korzysta z najnowocześniejszej stali proszkowej SG2, osiągającej najwyższą twardość 61,5-63 HRC, co gwarantuje ekstremalną retencję ostrości. Seria Minamo-Kaze bazuje na stali ZA-18 (60-61 HRC), która jest ulepszoną wersją VG-10 z dodatkiem kobaltu, oferującą lepszą odporność na korozję. Z kolei Zen-Bokashi to ukłon w stronę tradycji – wykonana jest z rdzewnej stali węglowej Blue Steel #2 (Aogami), która tnie najbardziej agresywnie, ale wymaga restrykcyjnego osuszania.
Liczba warstw w damasceńskich nożach pełni funkcję ochronną i estetyczną dla twardego rdzenia. W Namishibuki rdzeń z SG2 jest otulony aż 100 warstwami czernionej stali damasceńskiej, co tworzy spektakularny wzór „wzburzonych fal” i maksymalnie chroni kruchy rdzeń. W Minamo-Kaze rdzeń ZA-18 jest chroniony przez 62 warstwy stali, tworzące wzór „bryzy na wodzie”. Obie konstrukcje zwiększają elastyczność klingi, zapobiegając jej złamaniu, przy czym 101 warstw w Namishibuki to absolutny szczyt kunsztu kowalskiego Kanetsune. Minamo-Kaze ma sztywny rdzeń ze stali ZA-18, który jest sam z siebie bardzo odporny na złamanie, czy ukruszenie – stąd nie musi być otulany większą ilością warstw wysokowęglowej stali. Rzemieślnicy kuźni Kanetsune zdecydowali, że z racji zastosowania stali proszkowej o niezwykłym poziomie ostrości stworzą linię Namisihibuki ekstremalnie sztywną, by samo krojenie dawało możliwie najwięcej feedbacku. Tu już nie było mowy o oszczędzaniu, a o stworzeniu niemal referencyjnych ostrzy, który swoimi parametrami i retencją miał pozostawić inne, podobne noże w tyle. W sklepie PrestiżowaKuchnia.pl wierzymy, że japońskim rzemieślnikom się to udało.
Zdecydowanie serię Kanetsune 900. Została ona zaprojektowana jako hybryda japońskiego ostrza i zachodniej ergonomii – posiada rękojeść z ręcznie polerowanego mahoniu z charakterystycznymi nitami i stalową skuwką, co daje poczucie ciężaru i balansu znanego z noży europejskich. Seria 900 wykorzystuje sprawdzoną stal VG-10 (60-61 HRC) w konstrukcji 17-warstwowej (rdzeń + 16 warstw damastu), co czyni ją idealnym „pomostem” dla osób przesiadających się na noże japońskie.
Seria Zen-Bokashi wykorzystuje stal węglową Blue Steel #2 (Aogami #2), która nie zawiera chromu w ilości chroniącej przed korozją. W praktyce oznacza to, że nóż pozostawiony mokry zardzewieje, a w kontakcie z żywnością pokryje się naturalną patyną. W zamian użytkownik otrzymuje „agresję cięcia” nieosiągalną dla stali nierdzewnych – struktura węglików w Aogami pozwala na wyprowadzenie krawędzi tnącej o mikroskopijnej wręcz precyzji, a 11-warstwowa konstrukcja (rdzeń okuty miękkim, specjalnie pigmentowanym żelazem) ułatwia ostrzenie na kamieniach. Przy okazji cienkie warstwy żelaza, pod którymi umieszczono pigment (stosując starożytną technikę Bokashi) z biegiem czasu nie tylko będą ciemnieć, ale pokrywać się patyną w różnych odcieniach tealu, zieleni, błękitu, pomarańczowym lub lekko żółtym – wtedy w pełni można odczuć indywidualizm każdego z noży Zen Bokashi.
Podczas gdy serie 900 (17 warstw) i Minamo-Kaze (63 warstwy) wykorzystują technikę laminowania (San Mai lub Damascus) dla ochrony rdzenia, seria Ichizu stawia na purystyczną wydajność monobloku. Oznacza to, że całe ostrze wykonane jest z jednego kawałka stali VG-10 (60-61 HRC). Taka konstrukcja jest bardziej bezpośrednia w odczuwaniu każdego najmniejszego nawet cięcia. Klinga z monobloku jest doskonale wyważona i dopasowana do ciężaru trzonka. To przekłada się na idealną ergonomię krojenia. Jest to wybór dla pragmatyków szukających czystej wydajności stali VG-10 bez dodatkowych warstw okładzinowych. Samo wykonanie nieskazitelnego monobloku stli jest i trudne i czasochłonne. Tu nie ma niczego, co mogłoby uchronić i osłonić ostrze przed krytyką krojącego – ostrze musi być idealne, by monoblok mógł przejąć wszystkie wyzwania, na które „skaże go jego właściciel.
Obie serie stosują tradycyjne japońskie rękojeści oktagonalne (ośmiokątne), ale z różnych materiałów, co wpływa na wyważenie. Minamo-Kaze używa czerwonego drewna pakka wzmocnionego pierścieniami z micarty, co zapewnia lekkość (nóż Gyutoh waży zaledwie ok. 140 g) i przesunięcie balansu w stronę ostrza. Namishibuki korzysta z ciemnego drewna pakka, które w połączeniu z masywniejszą, 101-warstwową klingą daje wrażenie mocy i solidności oraz pewnego chwytu, niezbędnego przy pracy z tak twardą stalą (63 HRC).
Stal ZA-18, zastosowana w serii Minamo-Kaze, jest technologicznie nowszym stopem opracowanym przez Aichi Steel, stworzonym bezpośrednio do konkurowania z VG-10 (użytą w serii 900). Dzięki wyższej zawartości węgla, chromu, molibdenu i kobaltu, ZA-18 osiąga nieco wyższą twardość i agresję cięcia niż VG-10, a jednocześnie zachowuje lepszą odporność na korozję. W praktyce Minamo-Kaze będzie trzymać ostrość dłużej i ciąć agresywniej, podczas gdy 900 z VG-10 pozostaje doskonałym, łatwiejszym w codziennym użyciu rozwiązaniem dla wymagających.