Wielka fascynacja luksusowymi akcesoriami kuchennymi, zwłaszcza syntetycznymi, profesjonalnymi ostrzałkami do doskonałych, mistrzowskich, japońskich noży, nie pozwoliła nam zostać obojętnymi wobec kamieni marki Zwilling. Ten niemiecki koncern powierzył Japończykom stworzenie syntetycznych kamieni, na których naostrzysz nawet najdroższe noże świat o twardości i aż 66 stopni HRC w skali Rockwella. Dzięki przemyślnie dobranej gradacji 2 ostrzałek Twoje noże będą kroić niemal same. A kiedy już je naostrzysz, z chęcią pewnie wyeksponujesz je na eleganckim pulpicie magnetycznym niemieckiego koncernu.
Nie jesteś pewien? Sprawdź odpowiedzi na dole strony.
Dobry nóż to nie tylko kwestia stali czy ostrości. Wygodne przechowywanie i spokojne, przewidywalne ostrzenie sprawiają, że korzystanie z niego po prostu daje więcej przyjemności i pozwala dłużej zachować jego możliwości.
To świetny wybór dla osób, które często gotują i lubią mieć noże zawsze pod ręką. Pulpit magnetyczny szczególnie docenią osoby używające kilku ulubionych noży na zmianę: np. Santoku, małego uniwersalnego i większego noża szefa kuchni. Wszystko jest widoczne, łatwo dostępne i gotowe do pracy.
To również bardzo dobre rozwiązanie dla tych, którzy lubią porządek na blacie i chcą, by dobre noże stały się naturalną częścią codziennej kuchni.
Jeśli używasz noży sporadycznie, nie lubisz mieć niczego na widoku albo wolisz całkowicie pusty blat - klasyczny blok będzie lepszy.
Pulpit magnetyczny nie będzie też najlepszym rozwiązaniem przy bardzo ograniczonej przestrzeni roboczej.
I uczciwie: jeśli w domu są bardzo małe dzieci, warto dobrze przemyśleć lokalizację stojaka lub wybrać mniej dostępny sposób przechowywania.
Tak, pod warunkiem normalnego użytkowania.
Dobre pulpity magnetyczne projektowane są właśnie po to, by przechowywać noże wygodnie i bezpiecznie. Ostrze przylega płasko do powierzchni, zamiast ocierać się o inne narzędzia lub wciskać w ciasne szczeliny.
Dla wielu noży, szczególnie japońskich o cienkich krawędziach, jest to wręcz zalecany sposób przechowywania.
Kluczowe znaczenie ma sposób odkładania i zdejmowania noża. Jeśli przykładamy go spokojnie bokiem i delikatnie odrywamy od powierzchni, ryzyko uszkodzeń jest minimalne.
Wiele osób zauważa, że pulpit pomaga lepiej chronić noże niż ciasne bloki, gdzie ostrza mogą ocierać o ścianki.
Kamienie syntetyczne to świetny wybór dla osób, które lubią dobrze krojące noże i chcą odzyskać kontrolę nad ich ostrością - bez konieczności ciągłego oddawania sprzętu do ostrzenia.
Kamienie Zwilling bardzo dobrze sprawdzają się zarówno przy nożach japońskich, jak i europejskich.
To rozwiązanie dla ludzi, którzy chcą, by nóż pracował lekko, przewidywalnie i bez szarpania produktów.
Kamienie syntetyczne nadają się, nade wszystko, do noży japońskich, ale i europejskie można na nich z powodzeniem ostrzyć.
Jeśli nie lubisz manualnych czynności, nie masz cierpliwości do spokojnej pracy albo po prostu wolisz oddać nóż komuś i mieć temat z głowy - kamień może nie być najlepszym rozwiązaniem.
Nie każdemu musi sprawiać przyjemność samodzielne ostrzenie i to jest całkowicie w porządku.
To także nie jest rozwiązanie dla osób oczekujących efektu - „15 sekund i gotowe”.
Kamień daje dużą kontrolę i świetne rezultaty, ale wymaga chwili uwagi.
Dużo mniej trudne, niż większości osób się wydaje.
Największy problem zwykle siedzi w głowie - wiele osób wyobraża sobie ostrzenie jako tajemną sztukę wymagającą lat praktyki. Tymczasem podstaw można nauczyć się zaskakująco szybko.
Na początku nie trzeba robić wszystkiego perfekcyjnie. Wystarczy spokojne prowadzenie noża i utrzymywanie mniej więcej stałego kąta. Już to zwykle daje ogromną poprawę.
I bardzo ważna rzecz - pierwszy samodzielnie dobrze naostrzony nóż daje absurdalnie dużo satysfakcji.
Na szczęście nie trzeba robić doktoratu z numerków. W codziennym życiu zwykle wystarcza prosty podział:
• niższa gradacja (ok. 200–500) - do bardzo tępych lub uszkodzonych noży,
• średnia gradacja (ok. 800–1200) - podstawowe ostrzenie robocze,
• wyższe gradacje (3000+) - wygładzanie i bardzo przyjemna ostrość „na finiszu”.
W praktyce wiele osób świetnie funkcjonuje na prostym duecie: ostrzenie + wykończenie, wykorzystując kamienie - 1000 + 3000/8000
Ogromnie.
I zwykle człowiek orientuje się dopiero po czasie, jak bardzo tępy nóż wcześniej przeszkadzał.
Dobry nóż po ostrzeniu:
• mniej męczy rękę,
• nie miażdży pomidorów,
• nie rozrywa cebuli,
• nie ślizga się po produktach,
• daje dużo większą kontrolę nad krojeniem.
To trochę jak przejście z tępych nożyczek na ostre - nagle wszystko robi się prostsze.
Nie, jeśli robimy to rozsądnie.
Dobre ostrzenie usuwa bardzo niewielką ilość materiału i jest naturalną częścią życia noża. W praktyce dużo większym problemem bywają źle dobrane ostrzałki przeciągane albo używanie bardzo tępego noża przez długi czas.
Można wręcz powiedzieć odwrotnie - dobrze ostrzony nóż zwykle żyje lepiej i pracuje przyjemniej.
Najważniejsze to nie ostrzyć agresywnie „na siłę” i odpowiednio dobrać gradację do potrzeb.