Firma Sumikama, założona w 1916 roku w słynnym japońskim „zagłębiu noży” w Seki, znana jest raczej pod nazwą stworzonej przez siebie marki - Kasumi. Jej znakomitej jakości doskonałe noże używane są przez całe pokolenia kucharzy. Specyficzne jest to, że wszystkie ręcznie kute noże japońskiej marki Kasumi są niezwykle subtelne i nie rzucają się w oczy. Stąd prawdopodobnie wynika ich niewielka, jak na to, co potrafią, sława.
Nieodmiennie dziwi nas, że producent nie czuje potrzeby chwalenia się światu swoimi nożami, które kują ludzie z olbrzymim doświadczeniem - 25 i 26 generacja kowali. Mistrzowie tradycyjnego, japońskiego kowalstwa połączyli stare, przekazywane z ojca na syna metody kucia noży, sięgające wielu wieków wstecz, z osiągnięciami najnowszej metalurgii. W efekcie powstały noże Kasumi, które nie mają sobie równych jeśli chodzi o wytrzymałość, zwłaszcza w profesjonalnej kuchni.
Cena w tej kategorii jest bezpośrednim odzwierciedleniem procesu twórczego i rzadkości użytych materiałów. W niższym przedziale cenowym (np. Suncraft Senzo Universal czy Tojiro Shippu) otrzymujesz doskonałe narzędzie użytkowe z solidnej stali VG-10, produkowane seryjnie z zachowaniem japońskich standardów ostrości. Górna granica cenowa to domena kolekcjonerskiego rzemiosła artystycznego. Noże mistrza Takeshi Saji (np. seria Red Turquoise czy WBB) to ręcznie kute unikaty z ultra-trudnych w obróbce stali proszkowych (R2) i egzotycznych rękojeści z kamienia, rogu lub kości. W tym przypadku płacisz za godziny ręcznej pracy Mistrza Tradycyjnego Rzemiosła i materiały, których nie znajdziesz w masowej produkcji.
Kluczem jest precyzja i oszczędność produktu. Miękka stal europejska szybko się tępi, przez co nóż zaczyna się ślizgać po skórce pomidora lub miażdżyć miąższ owocu. Japońskie obieraki, hartowane do wysokich wartości (np. 63 HRC w Miyabi 5000 MCD czy 64-65 HRC w Mcusta Zanmai Beyond), pozwalają na wyprowadzenie krawędzi tnącej o mikroskopijnej grubości. Taki nóż „płynie” pod skórką, zdejmując ją cienką jak papier warstwą, bez naruszania witaminowego miąższu. Dzięki temu jabłko czy ziemniak nie tracą kształtu i wartości odżywczych, a praca jest znacznie szybsza i bezpieczniejsza, bo nie wymaga użycia siły. Pełen potencjał takiego noża uzyskasz ćwicząc bezpieczną technikę obierania „pod opuszek palca” – wtedy obierając skórkę możesz ani razu nie przeciąć jej nożem i nigdy nie poprowadzisz noża, tak, by przypadkowo się uciąć. To prosta, ale wymagająca nieco czasu i cierpliwości technika, ale efekty są warte zachodu.
Ma znaczenie fundamentalne, ponieważ w przypadku obierania (pracy w powietrzu) cały ciężar noża spoczywa w dłoni, a nie na desce. Lżejsze rękojeści, takie jak drewno pakka w serii Suncraft Senzo Classic czy tradycyjny dąb japoński w Tojiro Shippu, czynią nóż niemal niewyczuwalnym, co jest idealne przy długotrwałym obieraniu worka ziemniaków czy jabłek. Z kolei ciężkie, luksusowe rękojeści, jak wypalana bycza kość w serii Takeshi Saji WBB czy sztuczny marmur w nożu VG-10 PRO marki Kasumi, dają poczucie stabilności i „kotwiczą” nóż w dłoni, co jest preferowane przy zadaniach wymagających chirurgicznej precyzji, jak turnirowanie warzyw czy wycinanie dekoracji.
Różnica leży w filozofii konstrukcji i grubości klingi. Mcusta Zanmai Classic Pro (i jego bliźniak z rękojeścią z Micarty – nóż z linii Classic Pro Zebra) to noże wycinany laserowo z nowoczesnym, technicznym szlifem, co czyni je narzędziami niezwykle sztywnymi, o bardzo cienkim profilu, idealnymi do precyzyjnych cięć. Kasumi Damascus to konstrukcja bardziej klasyczna – kuta z wielowarstwowego damastu, z pełną skuwką i nieco grubszą nasadą klingi. Daje ona poczucie większej solidności w dłoni i lepiej tłumi drgania, co niektórzy użytkownicy preferują przy pracy z twardszymi warzywami korzeniowymi, podczas gdy wspomniane dwa noże kuźni Mcusta Zanmai są minimalnie lepsze w precyzji cięcia miękkich produktów od noża Kasumi.
Wydawać by się mogło, że tak zaawansowana stal w małym nożyku to przesada, ale w praktyce oznacza to niespotykaną wygodę. Obierak jest jednym z najczęściej używanych noży w kuchni, sięgamy po niego dziesiątki razy w miesiącu. Stal proszkowa SG2 (R2), obecna w seriach takich jak Suncraft Elegancia czy Takeshi Saji, charakteryzuje się znacznie wyższą odpornością na ścieranie niż standardowa stal. Oznacza to, że taki nóż, mimo ciągłego kontaktu ze skórkami, twardymi gniazdami nasiennymi czy deską, będzie wymagał ostrzenia wielokrotnie rzadziej niż zwykły nóż kuchenny. To oszczędność czasu i gwarancja, że nóż jest zawsze gotowe do pracy.
W przeciwieństwie do niektórych europejskich nożyków z zaokrąglonym czubkiem, japońskie obieraki (np. z linii Miyabi 6000 MCT, Ryoma Rainbow, czy Kasumi H.M) posiadają agresywny, ostry jak igła sztych. Ta cecha geometryczna jest niezbędna do zadań, które wykraczają poza samo obieranie. Umożliwia ona precyzyjne wykrawanie „oczek” z ziemniaków, usuwanie szypułek z truskawek czy pomidorów oraz nacinanie produktów (np. czosnku lub skórki pomidorów przed sparzeniem skórki) bez uszkadzania ich struktury. Czubek ten jest precyzyjnym narzędziem chirurgicznym, które zamienia obierak w wszechstronny nóż do obróbki wstępnej.
Zdecydowanie tak, choć każdy kształt oferuje inny rodzaj kontroli. Tradycyjna, asymetryczna rękojeść w kształcie litery „D” (w kształt „kasztana”), stosowana np. w serii Shippy marki Tojiro, idealnie wpasowuje się w zgięcie palców i krzywiznę dłoni, stabilizując nóż i zapobiegając jego obracaniu. Z kolei rękojeści oktagonalne (ośmiokątne), popularne w nożach Suncraft czy Sakai Takayuki, posiadają wyraźne krawędzie, które działają jak punkty oparcia, dając niesamowitą precyzję manewrowania nawet mokrą dłonią. Natomiast rękojeści owalne lub z nieco zmodyfikowanym kształtem elipsy (np. noże Miyabi 5000 MCD, 6000 MCT) są najbardziej płynne w dotyku – pozwalają na swobodne, szybkie obracanie noża w dłoni pod dowolnym kątem, nie narzucając jednego konkretnego chwytu. Obieraki z rękojeściami „zeuropeizowanymi” (podobnymi w kształcie do znanych z kuchni naszych babć noży – linia Universal Suncraft) są tak wyprofilowane, by każdy krojący klasycznymi europejskimi nożami nie musiał się do nich przyzwyczajać – po prostu chwyta taki japoński nóż i już umie się nim posługiwać. Każdy z tych profili został zaprojektowany tak, aby minimalizować zmęczenie nadgarstka przy precyzyjnym obieraniu. Japończycy mieli całe wieki, by do perfekcji opracować kształt rękojeści i chociaż ortodoksyjne trzonki mogą wydawać się na pierwszy rzut oka niewygodne – to, po najwyżej 2-3 dniach używania, stają się tak "znane" i wygodne, jakbyśmy kroili nimi od lat.