Grillowanie jest niemal organicznie złączone z żeliwem. Ten, kto spróbował przysmaków z grillowej żeliwnej patelni, wie, że doświadczył czegoś, czego nie da się zapomnieć ani niczym innym zastąpić. Żeby nie być teoretykami, spróbowaliśmy lata temu grillowania na żeliwnych patelniach francuskiej marki Staub. Doświadczenie smakowe przerosło wszelkie wyobrażenia. By jednak sprawdzić, jak smakują grillowane mięsa z patelni wykonanych w innych technologiach, popróbowaliśmy grillowania na klasycznej powłoce nieprzywierającej. O tym doświadczeniu przeczytasz poniżej.
Jeśli masz wątpliwości, czy patelnia żeliwna jest dla Ciebie, obejrzyj nasz FILM.
Kluczową rolę odgrywają tu żeliwne wypukłe krawędzie (ryflowania / lamelki). Gdy smażysz na płaskiej patelni, stek lub warzywa leżą we własnym tłuszczu i sokach, przez co częściowo mogą się dusić, jeśli temperatura na patelni znacząco spadnie. Na patelni grillowej Staub, ryflowania unoszą jedzenie ponad dno. Dzięki temu tłuszcz i woda spływają do rowków, a potrawa jest grillowana w suchym, promieniującym cieple. Dodatkowo gorące powietrze cyrkuluje bez przeszkód pod porcjami mięsa, ryb i owoców morza. To właśnie ten proces gwarantuje powstanie autentycznych, skarmelizowanych pasków grillowych (reakcja Maillarda), a nie tylko usmażenie potrawy.
Różnią się wysokością ścianek i ergonomią uchwytów, co definiuje ich idealne zastosowanie.
- Pure Grill ma najniższe ścianki (3,5 cm), co ułatwia dostęp łopatką – jest idealna do grillowania delikatnych produktów, jak szparagi, krewetki czy cienkie filety rybne lub drobiowe eskalopki.
- Square Grill (ścianki 4-4,5 cm) to idealne naczynie propagujące filozofię „od pieca na stół”. Dwa krótkie uchwyty ułatwiają wkładanie patelni do piekarnika i serwowanie z niej wprost na talerze, np. grillowanych warzyw zapieczonych z serem.
- American Grill to „wół roboczy” – ma najwyższe ścianki (do prawie 5 cm w wersji 30 x 30 cm), które najlepiej chronią przed pryskaniem tłuszczu (idealne do steków, burgerów czy grillowanego boczku), oraz masywny żeliwny uchwyt z dodatkowym mniejszym „języczkiem”, dającymi najlepszą dźwignię i kontrolę na kuchence oraz w trackie przenoszenia ciężkiej patelni.
Jest pod wieloma względami lepsza i znacznie łatwiejsza w obsłudze. To nie jest powłoka nieprzywierająca, lecz szklana glazura stopiona z żeliwem w 800°C. Jej tekstura została zaprojektowana, by promować karmelizację w najlepszym wydaniu. W przeciwieństwie do surowego żeliwa, żeliwna patelnia grillowa Staub nie wymaga skomplikowanego sezonowania, nie rdzewieje i, co kluczowe przy grillowaniu, nie wchodzi w reakcje z kwaśnymi marynatami (na bazie octu, wina czy cytryny), zachowując czysty smak potrawy. Dodatkowo – glazura i specyfika samego żeliwa jako katalizatora smaków dają w efekcie mięsa, ryby, owoce morza i warzywa smakujące mocniej, wyraziściej i dosadniej, niż gdyby były przygotowane na innej patelni.
Dzieje się tak z dwóch powodów: patelnia jest za zimna lub zbyt przepełniona. Żeliwo Staub ma potężną masę termiczną i musi być nagrzewane powoli (nawet 3-5 minut na średniej mocy), aż będzie naprawdę gorące. Jeśli położysz zimne mięso na ledwo ciepłą patelnię, natychmiast ją ono wychłodzi, puści soki i zacznie się w nich gotować. To samo stanie się, gdy przepełnisz patelnię. Grilluj partiami, dając żeliwu czas na odzyskanie temperatury, a uzyskasz perfekcyjny efekt.
Sekret tkwi w cierpliwości. Po pierwsze, idealnie osusz stek ręcznikiem papierowym. Po drugie, odrobinę posmaruj chudsze mięso tłuszczem (tłuste gatunki mięsa wytopią tłuszcz same z siebie w bardzo wysokiej temperaturze). Dzięki temu tłuszcz z delikatniejszych porcji nie będzie dymił w rowkach. Po trzecie, połóż stek na ekstremalnie gorącej patelni i absolutnie go nie ruszaj przez 2-3 minuty. To właśnie w tym czasie, dzięki potężnej akumulacji ciepła w żeliwie, tworzą się ciemne, aromatyczne paski.
Tak, bez najmniejszego problemu. Żeliwo jest tak fantastycznym przewodnikiem i akumulatorem ciepła, że nawet jeśli palnik indukcyjny (lub gazowy) jest okrągły i mniejszy niż patelnia, ciepło rozejdzie się idealnie równomiernie po całym dnie, aż po same rogi. Wystarczy dać patelni chwilę dłużej na nagrzanie się. Jak podkreśla Krystian (kulinarny ekspert PrestiżowaKuchnia.pl), to właśnie ta zdolność do niwelowania „gorących punktów” (hot spots) jest jedną z największych zalet ciężkiego odlewu francuskiego żeliwa.
Czyszczenie tych patelni jest łatwiejsze, niż się wydaje, ale wymaga jednej zasady: żadnej zmywarki. Najlepiej czyścić patelnię, gdy jest jeszcze ciepła. Jeśli coś mocno przywarło, postaw ją z powrotem na kuchence, wlej trochę gorącej wody i zagotuj ją – para i wrzątek same „oderwą” większość zabrudzeń. Do uporczywych resztek między żeberkami najlepiej użyć twardej, nylonowej szczotki (nigdy metalowego druciaka). Szklana glazura jest bardzo twarda i odporna na szorowanie (ale nie na ostre, gwałtowne i brutalne drapanie).