Patelnie z powłoką tytanową stały się w ostatnich latach niezwykle modne i poszukiwane. I trudno się temu dziwić, bo przeszły, na przestrzeni raptem 10-15 lat, większą rewolucję, niż inne powłoki nieprzywierające razem wzięte. Stały się wiele wytrzymalsze, niż ich pierwowzory, pozwalają smażyć z naprawdę minimalną ilością tłuszczu. Mogą z nich korzystać bez obaw alergicy. Za sprawą patelni z powłokami tytanowymi smażenie stało się dostępne i dla tych, którzy muszą utrzymywać restrykcyjne diety.

Z powyższego wynika, że patelnie tytanowe to sprzęt idealny. Byłoby świetnie, ale nic na tym świecie nie jest pozbawione wad. Tak rzecz ma się i z patelniami tytanowymi. O ich zaletach i pewnych ograniczeniach słowo poniżej.

 

Patelnia tytanowa faktycznie nie istnieje

Może zacznę od uściślenia - nie istnieje takie zjawisko, jak patelnia tytanowa. To potężny skrót myślowy. Są za to patelnie z powłokami tytanowymi. I to też, o ironio, kolejne uproszczenie. Bo na powłoki tytanowe składa się zaledwie niewielki dodatek tytanu łączony z przeróżnymi materiałami, które producenci trzymają w tajemnicy. Dodatki wzmacniające i uszlachetniające powłoki tytanowe są za to jawne, a producenci chwalą się nimi na prawo i lewo.

 

Dlaczego dodatki do powłok tytanowych są dumą producentów?

Tu historia z życia wzięta. Kupiliśmy lata temu (w 2002 roku) naszą pierwszą patelnię tytanową. Smażyło się genialnie. Któregoś razu wyjęliśmy ją z półki, a tu niespodzianka. Na patelni pojawiły się bąbelki i pęcherzyki. Co, do diabła?!!! Okazało się, że nie tylko my padliśmy ofiarą słabej patelni z powłoką tytanową. Jakieś 15-20 lat temu nikt nie wpadł jeszcze na pomysł, by powłokę tytanową czymś wzmocnić. Na dodatek nawet znani i cenieni producenci nakładali na patelnie zaledwie 1 warstwę powłoki. Na efekty nie trzeba było czekać. Rok, półtora, przy sporym szczęściu dwa, a taka patelnia z pojedynczą powłoką zaczynała strajkować. Powłoka obłaziła, puchła, przegrzewała się. Patelnia nadawała się do wyrzucenia.

Teraz rozumiecie, dlaczego producenci są tak dumni z dodatków, które utwardzają i wzmacniają ich wielokrotnie! nakładane powłoki tytanowe patelni najnowszej generacji?

Bo teraz już nic nie obłazi i nie puchnie.

 

Kilka warstw i różne „dopalacze” powłok tytanowych

Obecnie najsłabsze (choć już bardzo dobre) patelnie tytanowe mają 3-krotnie nakładane powłoki. 4, czy 5 warstw powłoki tytanowej to domena producentów sprzętu klasy Premium.

I tak – z naszej oferty - belgijskie patelnie marki Demeyere (kolekcja Alu Pro) mają 5-warstwowe powłoki wzmacniane różnymi dodatkami, które akurat w tym przypadku producent trzyma w tajemnicy. Niemiecki Woll ma 4- i 5-krotnie nakładane powłoki tytanowe, które, co niezwykłe, uszlachetniane są drobinami szafiru lub diamentu (zależy od serii). I dalej – duński Scanpan ma powłoki 5-krotnie nakładane, wzmacniane z kolei ultra twardymi dodatkami mikro- i makro-elementów ceramiki. Włoski Ballarni też ma kilkuwarstwowe powłoki, ale nie chwali się, ile ma warstw i czym je uszlachetnia.

Wszystkie opisane powłoki siedzą na patelniach, jak przymurowane. Są bardzo twarde i odporne na uszkodzenia mechaniczne, czy ścieranie. Z dawnymi patelniami z powłokami tytanowymi nie mają kompletnie nic wspólnego. Można im w ciemno zaufać.

 

 

Nieco o ograniczeniach patelni z powłokami tytanowymi

Nie wiem, na ile kwestia granicznej temperatury smażenia może być uznawana za wadę. Niektórzy pewnie tak to pojmą. Każda patelnia tytanowa ma określoną, a maksymalną temperaturę, do której powłoka jest bezpieczna. Jeśli będziesz ją regularnie przekraczał, musisz liczyć się z tym, że nawet droga patelnia wyzionie ducha. Taka jej natura.

Tu różnice w wysokości maksymalnych temperatur są pozornie dość niewielkie - wahają się od 220 do 260 stopni Celsjusza. Ale w kuchni, przy smażeniu, robi to już sporą różnicę. Oczywiście, najniższą odporność termiczną mają 3-warstwowe, najwyższą 5-warstwowe powłoki tytanowe. Bryluje tu Scanpan i jego powłoki Stratanium i Stratanium Plus, które wytrzymają 260 stopni.

 

Utensylia, lodówka i zmywarka kontra patelnie tytanowe

Niektórzy producenci twierdzą, że ich patelniom z powłoką tytanową nie zaszkodzą stalowe widelce, czy inne utensylia. Jestem jednak głęboko przekonany, że nawet, jeśli powłoki nie uszkodzą, niepotrzebnie porysują ją i optycznie postarzą. Drewniane i nylonowe utensylia rozwiążą ten problem.

Druga kwestia - zmywarka. Nie wiadomo czemu, wielu upiera się, że patelnie trzeba myć w zmywarce. Fakt, że patelnię z powłoką tytanową umyjesz szybciej, niż zdążysz ją zanieść i włożyć do zmywarki, to chyba argument nie wymagający tłumaczenia. Powtórzę po raz milionowy - zmywarka i jej system prowadzenia wody, spłukiwania, spryskiwania, wysoka temperatura i żrące czasem detergenty nie pomogą żadnej patelni. Mycie ręczne zabiera kilkanaście sekund, czy pół minuty. Zestaw je z godzinnym, czy dłuższym programem zmywarki. Widzisz różnicę?

Najgorszym, co możesz zrobić swojej patelni tytanowej (garnkowi, wokowi, czy brytfannie z powłoką tytanową) jest włożenie jej do lodówki. Tego nie wolno robić pod żadnym pozorem. Powłoka może zacząć reagować z jedzeniem, a niskie temperatury spowodują skraplanie się wilgoci na powłoce, która się w ten sposób osłabia.

 

Sumując

Patelnie z powłokami tytanowymi to obecnie chyba najlepszy wybór dla tych, którzy chcą mieć zdrową patelnię do wszystkiego. Tu nie trzeba uczyć się, jak okiełznać patelnię, nie trzeba jej wygrzewać, robić jakiś specjalnych zabiegów, sezonować, itp. Trzeba tylko smażyć z głową, o czym przeczytasz tutaj.

 

Krystian Wawrzyczek, specjalista z zakresu żywienia, technik i technologii kulinarnych

Zdjęcia: Demeyere